Zapewne jesteś właścicielką szafy pełnej ubrań, a i tak każdego dnia twierdzisz, że nie masz co na siebie włożyć. W ostateczności sięgasz po to, co dobrze się sprawdza na każdą okazję. Podejrzewam, że sama nawet nie wiesz, co kryje się w czeluściach twojej szafy. Za to wiem, że uprawiasz cardio… biegając od sklepu do sklepu po galeriach handlowych w poszukiwaniu ubrań podczas sezonowych wyprzedaży. Kupujesz szybko, pod wpływem chwili, emocji, podniecenia. Kupujesz, bo warto, bo tanio, bo się przyda, bo jak schudnę.

Radzę ci się zatrzymać na chwilkę. Poświęcić trochę czasu i uwagi na odnalezienie siebie.

Moja droga w poszukiwaniu siebie była długa i zaczęła się dość dawno. Pamiętam, że pierwszy styl, jaki preferowałam był stylem sportowym. Nosiłam śmieszne dziś szerokie spodnie dresowe, białe adidasy, bluzy i szerokie kurtki, jakby zabrane starszemu, wysokiemu bratu, którego nigdy nie miałam.

Za czasów szkoły średniej i na początku studiów błądziłam… i to chyba bardzo, od stylu dzieci kwiatów hippie, przez grunge, punk aż po rock i gotyk. Pomimo, że to były piękne czasy pełne miłych wspomnień niewiele z tego zostało do dziś. Szukałam siebie, swojego miejsca, zmieniałam towarzystwo znajomych, muzykę, sztukę. Czyli to, co stanowiło dla mnie źródło inspiracji.

Nasz styl się zmienia, bo my się zmieniamy. Zmieniamy środowisko, w którym przebywamy, więcej podróżujemy, zmienia się nasz gust muzyczny, upodobania, fascynacje. Pięknie jest doświadczać czegoś nowego i znaleźć na to doświadczanie odwagę. Nic nie jest dane na zawsze. Doświadczanie stylów dało mi wiedzę o tym, czym one są, czym się charakteryzują, komu – jakiej osobowości pasują. Z perspektywy czasu uważam, że było bardzo fajnie błądzić, szukać i eksperymentować. I choć mam sentyment do długich, kwiecistych, pięknych sukien dzisiaj wiem, że czuję się w nich trochę przebrana, a nie ubrana.

Ubiór i własny styl mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie, na to jak siebie traktujemy i jak traktują nas inni. To, jak jesteśmy ubrani generuje energię, jaką chcemy wysyłać. Kiedy jesteś szczęśliwa chce ci się więcej, lepiej dbasz o siebie, o swój rozwój, sylwetkę, dietę i to jak wyglądasz. Kiedy osiągasz harmonię w życiu wewnętrznym zaczynasz planować, wyznaczasz sobie nowe cele, zaczynasz ,marzyć, starasz się i wtedy świat ci sprzyja.

Zaczynasz być dostrzegana, czy to w pracy, czy to w relacjach międzyludzkich, na polu zawodowym i prywatnym. Ludzie lubią otaczać się osobami szczęśliwymi i zadbanymi. Dlatego zastanów się proszę, kim jesteś, jaka jesteś, jakie masz ubraniowe potrzeby, czym zajmujesz się zawodowo i prywatnie, jak spędzasz czas, czego oczekujesz od siebie i dokąd zmierzasz. To są determinanty tego, po jakie ubrania powinnaś sięgać, aby podkreślić to, co widzisz na końcu drogi usłanej wyznaczonymi celami. Aspiruj do tego już dziś. Zacznij już dziś podążać za marzeniami. Zacznij je spełniać, bo nie ma na co czekać.

Tak samo, jak nie można działać w chaosie i bez planu, tak samo nie powinnaś w chaosie i bez zaplanowanej listy ubierać siebie. Zapewne nie sięgasz po byle jakie jedzenie, dlaczego opakowujesz się w to, co każą ci inni… tak każą, bo trendy, bo moda, bo cena. Podejrzewam, że stać się na więcej niż bylejakość, która ginie w tłumie. A dlaczego ginie? Bo nie ma pomysłu na siebie. A dlaczego nie ma? Bo nie wie, co jej w duszy gra, nie wie, co z czym połączyć, aby wyszło coś wyjątkowo stylowego. A dlaczego nie wie? Bo nie zna siebie i sowich potrzeb w tym zakresie.

Zawsze podkreślam, że nie musisz bić po oczach fluorescencyjnymi kolorami, aby być zauważona. Zacznij od dwóch najważniejszych kroków, które stanowić będą punkt wyjścia twoich poszukiwań: analizy sylwetki i analizy kolorystycznej. Pierwsza uświadomi Ci, co w swojej sylwetce masz pięknego (a każda z nas ma – uwierz mi) i w jaki sposób warto to podkreślić. Dzięki drugiej poznasz swój typ kolorystyczny, dzięki czemu będziesz wiedziała w kierunku jakich kolorów kierować swoją uwagę podczas zakupów i jakie kolory podkreślą twoją urodę. Te dwa kroki są podstawą w budowaniu własnej garderoby i stylu, który cię określi.

Poprzez styl wyrażasz siebie, to jaka jesteś, swój temperament, spokój, zadziorność. Styl powinien być spójny z tobą, z tym czym się zajmujesz, kim i jaka jesteś.

Stylu można się nauczyć

Serio? Serio.

Ale jak?

W kilku prostych, ale czasochłonnych niekiedy krokach…

Nie zrażaj się, weź kartkę i długopis. Zaczynamy.

  1. Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki komunikat na swój temat chcesz przekazać za pomocą stroju, jak chcesz być postrzegana przez innych?

To dość istotne pytanie właściwie o to, kim jesteś. Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie trudno ci będzie odnaleźć kierunek, w którym powinien ewoluować twój styl. Musisz wiedzieć, jakie są twoje cechy charakteru, osobowość, słabe i mocne strony.

Nie zawsze musisz być w świetnym nastroju, to zrozumiale, ale wiedz, że jeśli założysz ubrania, w których czujesz się świetnie będziesz czuła się lepiej.

Poprzez to jak się ubierasz, jakie kolory wybierasz, w jaki sposób o siebie dbasz – opowiadasz innym historię o sobie. Ludzie postrzegają cię albo, jako osobę pozytywną wartą uwagi, albo nie. Zdecyduj, którą opcję wybierasz i dlaczego.

Wyobraź sobie siebie w tej najlepszej stylizacji. Zamknij oczy i zobacz, jak wyglądasz, w co jesteś ubrana. Co czujesz, kiedy patrzysz na siebie? Zapamiętaj ten obraz, a najlepiej spisz na kartkę to co widzisz, ponieważ do niego będziesz dążyć. Przejdźmy dalej.

  1. Zastanów się teraz nad tym, jakie ubrania lubisz i w czym czujesz się dobrze. Czy są to spodnie, czy sukienki, a może spódnice, jakie mają fasony i długości, faktury i wzory. Wolisz szpilki, czy buty na płaskiej podeszwie. Sportowe, czy bardziej chic. Czy lubisz wyraźne, duże wzory, czy też delikatne kwiatuszki lub gładkie tkaniny. Zastanów się, jakie kolory lubisz – uwierz mi w wielu przypadkach kobieca intuicja podpowiada te właściwe, a mimo to kobiety sięgają po coś, co kompletnie do niech nie pasuje, bo kierują się aktualnymi trendami i kolorem danego sezonu. Spisz wszystkie informacje, które przyjdą ci do głowy w tej kwestii. Wypisz również to, czego byś nigdy nie założyła – spróbuj to uzasadnić.
  1. Twoje życie, jakie jest? Czym się zajmujesz zawodowo?, Jakie masz pasje, hobby, co robisz w wolnych chwilach? Jaką aktywność preferujesz (wyjazdy w góry, wieczorne wyjścia ze znajomymi, a może spędzasz czas z rodziną)?. To też jest istotne, bowiem na każdą okoliczność potrzebujesz z goła różnych stylizacji. Niech łączą je pewne wspólne elementy, które określają ciebie. Spisz na kartce jak chcesz (powinnaś) wyglądać w pracy / w domu / z przyjaciółmi.
  1. Weź pod lupę swoją szafę i dobrze się przyjrzyj jej zawartości. Na pewno zobaczysz wśród ubrań wspólny mianownik. Być może są to ubrania proste, klasyczne. Być może masz w szafie pełno maxi sukienek w kwiaty, może dominuje w niej czerń i skórzane elementy. Przejrzyj jej zawartość. Poprzymierzaj to, w czym dawno nie chodziłaś. Rozdziel ubrania na te, w których dusza krzyczy „tak, to ja” oraz na te, które wywołują odmienne uczucie. Spisz na kartkę, jakie ubrania z tego, co posiadasz są tobie bliskie (opisz je odpowiednio – uzasadnij). Spróbuj połączyć je w ulubione stylizacje i zrób im zdjęcia, najlepiej na sobie.

Spójrz na kartkę, czy po tym, co spisałaś masz już jakieś zielone światło? Jeśli nie idźmy dalej.

  1. Zainspiruj się. Instagram, Pinterest to miejsca w sieci, w których znajdziesz całe mnóstwo zdjęć aktualnych trendów i nie tylko. Na Pintereście będziesz mogła tworzyć i zapisywać tablice inspiracji i wracać do nich w każdym momencie. Inspiracji szukaj też w kolorowej prasie, magazynach, filmach, muzyce, sztuce, podróżach. Inspirować może cię wszystko to, co cię otacza, ludzie, z którymi się spotykasz, miejsca, w których bywasz. Zwróć tylko uwagę na to, co przyciąga twój wzrok i duszę: harmonia i spokój Bieszczad, czy tętniący życiem New York 😉 Spróbuj odnaleźć się w tym, co widzisz. Wypisz na kartce cechy swojej osobowości, a zaczniesz podążać za właściwym stylem w modzie – spokojnym, klasycznym bądź eklektycznym i awangardowym.
  1. Twórz moodboardy – to nic innego jak kolaż zdjęć. Zbieraj i wycinaj bądź rób kopiuj wklej tego, co jest bliskie twojemu sercu, twojej duszy. Twój wzrok skupił się na zdjęciu eleganckiej kobiety? Wytnij je i wklej na tablicę. A może spodobało ci się zdjęcie pofalowanych włosów i kobieta w zwiewnej sukience w stylu hippie? Zrób to samo. Podoba ci się najnowszy mercedes czy raczej Citroën 2CV? Zwierzęce printy, czy polne kwiaty? Zbieraj zdjęcia wszystkiego, co może cię później zainspirować. Być może na początku będą to przypadkowe i chaotyczne „wycinki”. Nie martw się, bowiem jesteś na etapie poszukiwania. Z czasem twoja podświadomość będzie podpowiadała ci tylko to, co faktycznie jest dobre dla ciebie. Nie bój się i twórz, patrz na to, co powstało i weryfikuj. Może jest wśród tego wszystkiego coś, co mniej do ciebie pasuje i kiedy na to patrzysz źle się czujesz bądź masz złe skojarzenia? Usuń to. I szukaj dalej. Jak wszystko, również poszukiwanie stylu wymaga cierpliwości i czasu.
  1. Ne bój się ubrań – przymierzaj to, co zwykle omijasz szerom łukiem. Być może te culoty, na widok których się skrzywiłaś będą waśnie dla ciebie. Eksperymentuj. Weź do przymierzalni różne ubrania, o różnych fasonach, długościach i kolorach. Zrób sobie w nich zdjęcia i w domu na spokojnie je przejrzyj. Dopiero jak zobaczysz sama siebie w tych ubraniach będziesz w stanie ocenić, czy są dla ciebie właściwe, czy nie. Jeśli nadal nie masz pewności to poproś kogoś o pomoc, jednak koleżanka może kierować się własnym stylem i źle ci doradzi pomimo szczerych chęci.

Zbierz wszystkie informacje na swój temat z tego, co udało ci się zapisać po przejściu wszystkich punktów i znajdź (może nie od razu) ich wspólny mianownik. Jeśli czujesz, że nadal tkwisz w martwym punkcie, daj sobie czas na poukładanie tego w całość. Jeśli poznasz siebie, jeśli będziesz wiedziała, co jest dla ciebie dobre i dlaczego, zaczniesz szukać tego w ubraniach. Poprzez strój wreszcie zaczniesz wyrażać siebie. Twój wizerunek będzie z tobą spójny. To, co masz wewnątrz pokażesz, podkreślisz, wzmocnisz za pomocą odpowiedniego stroju. Styl, jaki wykreujesz będzie określał ciebie, to kim jesteś bądź, do czego zmierzasz. Jeśli poznasz wreszcie swój styl, kolory i fasony łatwiej ci będzie kompletować garderobę. Twoje ubrania będą do siebie pasowały, co oznacza, że nie wpadniesz już w wir szaleńczych zakupów podczas wyprzedaży. Będziesz miała świadomość tego, co ci służy i dlaczego. Zobaczysz, że staniesz się wybredną klientką, która doskonale wie czego szuka, a nie kupuje bo sprzedawca ją namówił (jemu na tym właśnie zależy… aby sprzedać). Zasługujesz na najlepsze, więc stwórz własny standard tego, do czego dążysz.

Messenger

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Szczegóły

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close